Janusz Korwin Mikke
Prezes Unii Polityki Realnej
Słoń a służby specjalne czyli o agentach w naszym życiu
- Pana zdaniem służby specjalne zadomowiły się niemal wszędzie. Czy mają też coś wspólnego z sejmową komisją śledczą w sprawie Orlenu?
- Wszyscy ludzie chodzą obok słonia, który stoi w kącie pokoju i go nie widza. We wszystkich aferach, jakie są w Polsce odgrywają rolę ludzie ze służb specjalnych.
- Służby to chyba nic nowego w historii?
- Może nie, ale tak być nie powinno. Chcę przypomnieć sytuację z roku 1907, kiedy jeden z wybranych posłów Koła Polskiego Dumy okazał się być agentem Ochrany. W tym momencie szef Ochrany zgłosił się do Romana Dmowskiego, poinformował go o tym fakcie i ten poseł szybko złożył dymisję. Dlaczego szef Ochrany poinformował o tym Dmowskiego? Bo wychodzono wówczas z rozsądnego założenia, że Duma jest po to, by car wiedział, co o nim mówią ludzie. A jak się dowie, gdy cały skład Dumy będzie się składał z oficerów Ochrany? I mi się wydaje, że warto wrócić do tego rozsądnego założenia, że nie po to jest sejm, by w nim byli agenci różnych służb specjalnych.
randki | aps | falcon | szkoły policealne |